Quantcast
Channel: Wiadomości ze zpaf.pl
Viewing all articles
Browse latest Browse all 3452

Realizm magiczny. Ilustracje - wystawa Piotra Kłoska w Krakowie

$
0
0

Centrum Kultury Żydowskiej, ul. Meiselsa 17, Kraków 
Organizatorzy: Instytut Cervantesa w Krakowie oraz Fundacja Judaica 
Wernisaż we wtorek 28 listopada o godz. 18:00, ekspozycja do 31 stycznia 2018 
pod honorowym patronatem Ambasady Kolumbii w Polsce 

Instytut Cervantesa w Krakowie oraz Fundacja Judaica zapraszają na wystawę kolaży fotograficznych autorstwa Piotra Kłoska, zainspirowanych książką „Sto lat samotności” Gabriela Garcíi Márqueza, najważniejszej powieści z nurtu realizmu magicznego.
Autor fotografii rozszyfrowuje, interpretuje i przekłada język pisarza na język wizualny, starając się dotrzeć do istoty dzieła, odkryć sposób jego powstawania i kwintesencję realizmu magicznego.
Fotografie obiektów muzealnych umieszczonych w kolażach pochodzą ze zbiorów Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, Muzeum Zamkowego w Pszczynie oraz kolekcji Piotra Kunce.

Piotr Kłosek, członek Związku Polskich Artystów Fotografików, zaprojektował i zrealizował ponad 150 okładek płyt wydanych przez takie wytwórnie, jak Poljazz czy Pomaton. Jako konsultant odpowiedzialny za fotografię w Polskich Nagraniach jest autorem kilkudziesięciu okładek płyt z muzyką jazzową, klasyczną i rozrywkową. Wiele z jego kultowych realizacji na stałe wpisanych jest w ikonograficzną historię polskiej fonografii. W swoim dorobku ma szereg wystaw fotograficznych o tematyce związanej z muzyką współczesną i jazzem. Więcej ingormacji i portfolio na stronie autorskiej

Realizm magiczny. Ilustracje
Obcując z fotografiami Piotra Kłoska nie można się oprzeć pamięci, natrętnie podsuwającej marquezowską frazę: Spojrzenie jego azjatyckich oczu zdawało się widzieć odwrotną stronę rzeczy.
Dłoń Kłoska nie jest wprawdzie tak władna, jak dłoń Melquíadesa, ale kolaże inspirowane „Stoma latami samotności” wyjść spod niej musiały. Im uważniej przyjrzymy się jego drodze artystycznej, tym bardziej przekonanie to się w nas umocni.
Zaczynał pod koniec lat 70. jako portrecista muzyków jazzowych, improwizację zatem ma we krwi. Radosny bałagan jego kolaży po chwili kontemplacji okazuje się być precyzyjnie skonstruowaną opowieścią o nieuchwytnym, podświadomym, archetypicznym i doskonale harmonizującym. Wrażenie surrealnej oniryczności wywołują przejmująco realne przedmioty, którymi żongluje z pozornie dziecięcą beztroską. Uciecha płynąca z zabawy wolnymi – a wręcz dowolnymi – skojarzeniami jest w istocie śmiertelną powagą.
Pytany o inspiracje, artysta odsyła nas do tak wielu z pozoru nieprzystających światów, przywołuje nazwiska J. S. Bacha, O. Colemana, K. Jarretta, S. Lema, P.K. Dicka, K. Vonnegutta, H. Hessego, a wystarczyłyby przecież tylko dwa podkradzione Jungowi słowa: „zbiorowa nieświadomość”.
Cała struktura zdawała się zajmować swój własny zastrzeżony teren, przestrzeń samotności i zapomnienia, niedostępną niszczycielskiemu działaniu czasu i obyczajom ptaków – pisał uwielbiany przez Kłoska Márquez o Macondo, a jakby opowiadał o jego pracach.
Polski fotografik czuje pokrewieństwo z kolumbijskim literatem nie tylko na polu wyobraźni, podsuwa nam tropy dziennikarskiego warsztatu (zajmuje się fotografią prasową), upartego dążenia do zawodowej perfekcji, niebywałego poszanowania dla realistycznych szczegółów, które dzięki dotknięciu twórcy nabierają zgoła nadrealnych cech.
Cykl kolaży ilustrujących – czy wręcz na nowo opowiadających innym (uniwersalnym i niewymagającym tłumacza) językiem – „Sto lat samotności” nosi konstytutywne dla literackiego realizmu magicznego znamiona głębokiej intensywności, przejaskrawienia, groteski, możliwej niemożliwości. W manifeście
– przedmowie do „Królestwa z tego świata” Alejo Carpentier tłumaczył, że latynoski element cudowny, wypływający swobodnie z rzeczywistości określonej we wszystkich szczegółach, ujawnia się na skutek uprzywilejowanego sposobu postrzegania, z oświetlenia niezwykłego, ze szczególnej intensywności przeżycia, a nade wszystko z wiary. Bohater innej jego powieści, Krzysztof Kolumb, mówił zaś:
... raz jeszcze przedstawiłem mój Tryptyk Cudów, moją alleluję olśniewających geografii, ale występując jako zwiastun możliwych zjawisk cudownych, rozwinąłem nową myśl, dojrzałą dzięki ostatnio poznanym lekturom... Piotr Kłosek może te słowa uznać za własne.
Bogumiła Michalska


Viewing all articles
Browse latest Browse all 3452

Trending Articles


TRX Antek AVT - 2310 ver 2,0


Автовишка HAULOTTE HA 16 SPX


POTANIACZ


Zrób Sam - rocznik 1985 [PDF] [PL]


Maxgear opinie


BMW E61 2.5d błąd 43E2 - klapa gasząca a DPF


Eveline ➤ Matowe pomadki Velvet Matt Lipstick 500, 506, 5007


Auta / Cars (2006) PLDUB.BRRip.480p.XviD.AC3-LTN / DUBBING PL


Peugeot 508 problem z elektroniką


AŚ Jelenia Góra